Przystanek #7 Czy wiecie, że ptaki kiedyś latały?- dystopijny obraz świata
,,Dotyk Julii"
Cykl: Dotyk Julii tom 1
Tytuł orginalny: Shatter me
Autor: Tahereh Mafi
Przekład: Małgorzata Kafel
Data wydania: 28 kwietnia 2014
Wydawnictwo: Moondrive
Liczba stron: 336
OPIS:
(wzięty z blurba)
Nikt nie wie, dlaczego dotyk Julii zabija. Bezwzględni przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać moc dziewczyny, aby zawładnąć światem. Julia jednak po raz pierwszy w życiu się buntuje. Zaczyna walczyć, bo u jej boku staje ktoś, kogo kocha.
OPINIA:
Zacznę od tego, że ,,Dotyk Julii" podobnie jak ,,Okrutny książę", rozczarował mnie. Po skończeniu książki krwawiło mi serce. O tej pozycji krążą bardzo sprzeczne opinie, podeszłam więc do niej bez żadnych wymagań. Ale to co dostałam na początku tak mnie zachwyciło, że automatycznie moje oczekiwania wzrosły...niestety autorka nie spełniła ich.
Sam początek książki uważam za genialny. Wpadamy do dystopijnego świata, mamy niezwykłą bohaterkę, tajemnicze władze i system, który chcemy poznać. Do tego język autorki oczarował mnie. Jej barwne porównania, sposób w jaki oddała emocje i myśli zamkniętej przez prawi rok w celi dziewczyny...czapki z głów. Dodatkowo skreślenia zastosowane w książce są jak najbardziej na plus. Ukazują one chaotyczność myśli bohaterki. Pokazują o czym tak naprawdę myśli, ale jednocześnie nie chce o tym myśleć w ten sposób( to było skomplikowane, myślę, że zrozumieliście). Książka pochłaniała mnie. Chciałam więcej i więcej. Nie zrozumiałam dlaczego większość opinii jakie słyszałam była na nie.
W pewnym momencie książka zaczęła się psuć. Odniosłam wrażenie jakby autorka przestała się starać. Język przestała być już tak oczarowujący a historia z potencjałem i ciekawą fabułą została spłycona do wątku romantycznego, który przyćmił wszystko inne.
Na początku był on subtelny, delikatny i to mi się bardzo podobało. Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Bohaterowie znali się i darzyli uczuciem jeszcze przed aktualnymi wydarzeniami.
Z punktu widzenia Julii można to usprawiedliwić ponieważ posiada ona moc? dar? Przez, który zabija swoim dotykiem, z tego powodu od najmłodszych lat nikt nie może jej dotknąć. Nie wie co to znaczy być przytulną przez rodziców, przyjaciół. Więc w momencie gdy pojawia się chłopak, dodatkowo jej młodzieńcza miłość, który nadal się nią interesuje i posiada pewną umiejętność(której nie mogę zdradzić bo byłby to spoiler) fakt, że odżywa między nimi uczucie jest jak najbardziej na plus, lecz to, że później ten wątek otrzymuje główną rolę, a cała historia gdzieś się zatraca nie jest dobre.
To jest potężny minus, który zabił tą książkę. Zabolało mnie to. Autentycznie, nie mogę zrozumieć dlaczego autorka tak postąpił. Zepsuła książkę, która mogła być fantastyczna.
Jednocześnie po jej skończeniu czułam niedosyt. Bardzo brakowało mi przedstawienia nam wnikliwie świata, który jest całkowicie zniszczony. Dostajemy tylko namiastkę całego systemu władzy. Chciałabym zobaczyć w pełni jak on działa. Przez ten brak mam wrażenie jakby Komitet Odnowy(tak nazywa się organ, który sprawuje władzę) nic nie robił. Jakby wszelkie oszczerstwa względem niego były bezpodstawne.
Sam koniec książki miło mnie zaskoczył. Dostaliśmy nowe ważne postacie i dowiedzieliśmy się pewnej ważnej rzeczy, lecz poza tym nie wbiło mnie w fotel. Nie sprawiło, że wprost musiałam sięgnąć po następne tomy. Co nie zmienia faktu, że na 100% po nie sięgnę. Zapytacie, po co mam marnować na to czas? Po pierwsze, nie lubię zostawiać rozpoczętych serii. Po drugie, nie ukrywam faktu, że jestem lekko zaciekawiona jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Po trzecie, po tak fenomenalnym początku daję jeszcze jedną szansę autorce. Boję się sposobu w jaki potoczy się dalsza akcja ale z ogromną nadzieją sięgnę po kolejne tomy.
Z punktu widzenia Julii można to usprawiedliwić ponieważ posiada ona moc? dar? Przez, który zabija swoim dotykiem, z tego powodu od najmłodszych lat nikt nie może jej dotknąć. Nie wie co to znaczy być przytulną przez rodziców, przyjaciół. Więc w momencie gdy pojawia się chłopak, dodatkowo jej młodzieńcza miłość, który nadal się nią interesuje i posiada pewną umiejętność(której nie mogę zdradzić bo byłby to spoiler) fakt, że odżywa między nimi uczucie jest jak najbardziej na plus, lecz to, że później ten wątek otrzymuje główną rolę, a cała historia gdzieś się zatraca nie jest dobre.
To jest potężny minus, który zabił tą książkę. Zabolało mnie to. Autentycznie, nie mogę zrozumieć dlaczego autorka tak postąpił. Zepsuła książkę, która mogła być fantastyczna.
Jednocześnie po jej skończeniu czułam niedosyt. Bardzo brakowało mi przedstawienia nam wnikliwie świata, który jest całkowicie zniszczony. Dostajemy tylko namiastkę całego systemu władzy. Chciałabym zobaczyć w pełni jak on działa. Przez ten brak mam wrażenie jakby Komitet Odnowy(tak nazywa się organ, który sprawuje władzę) nic nie robił. Jakby wszelkie oszczerstwa względem niego były bezpodstawne.
Sam koniec książki miło mnie zaskoczył. Dostaliśmy nowe ważne postacie i dowiedzieliśmy się pewnej ważnej rzeczy, lecz poza tym nie wbiło mnie w fotel. Nie sprawiło, że wprost musiałam sięgnąć po następne tomy. Co nie zmienia faktu, że na 100% po nie sięgnę. Zapytacie, po co mam marnować na to czas? Po pierwsze, nie lubię zostawiać rozpoczętych serii. Po drugie, nie ukrywam faktu, że jestem lekko zaciekawiona jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Po trzecie, po tak fenomenalnym początku daję jeszcze jedną szansę autorce. Boję się sposobu w jaki potoczy się dalsza akcja ale z ogromną nadzieją sięgnę po kolejne tomy.
Miałam duży problem z oceną tej książki...po dłuższych przemyśleniach stwierdziłam, że 6/10 to sprawiedliwa ocena. Czy polecam? Szczerze? Nie mam pojęcia.
SCHEMAT OCENIANIA
★☆☆☆☆☆☆☆☆☆ (nieporozumienie)
★★☆☆☆☆☆☆☆☆ (bardzo zła)
★★★☆☆☆☆☆☆☆ (słaba)
★★★★☆☆☆☆☆☆ (ujdzie)
★★★★★☆☆☆☆☆ (średnia)
★★★★★★☆☆☆☆ (niezła)
★★★★★★★☆☆☆ (dobra)
★★★★★★★★☆☆ (bardzo dobra)
★★★★★★★★★☆ (rewelacyjna)
★★★★★★★★★★ (arcydzieło)
MOJE ULUBIONE CYTATY:
*Nadzieja bierze mnie w ramiona i trzyma w swoich objęciach, ociera mi łzy i mówi, że dziś, jutro, za dwa dni wszystko będzie dobrze, a ja jestem na tyle szalona, że ośmielam się w to wierzyć.
*Śmiech jest oznaką życia.- Wzruszam ramionami, starając się, żeby to brzmiało obojętnie.- Do tej pory tak naprawdę nie żyłam.”
*Spędzałam życie wsunięta między kartki książek. Z braku bliskości z ludźmi budowałam więzi z papierowymi postaciami. Przeżyłam miłość i stratę z powieści historycznych, doświadczyłam dojrzewania przez analogię. Mój świat jest utkaną ze słów pajęczyną, splatającą kończyny, kości i ścięgna, myśli i obrazy. Jestem istotą złożoną z liter, postacią stworzoną przez zdania, wytworem wyobraźni, fikcją.
*Spędzałam życie wsunięta między kartki książek. Z braku bliskości z ludźmi budowałam więzi z papierowymi postaciami. Przeżyłam miłość i stratę z powieści historycznych, doświadczyłam dojrzewania przez analogię. Mój świat jest utkaną ze słów pajęczyną, splatającą kończyny, kości i ścięgna, myśli i obrazy. Jestem istotą złożoną z liter, postacią stworzoną przez zdania, wytworem wyobraźni, fikcją.



Komentarze
Prześlij komentarz